 |
Wycieczki po okolicy
Amatorzy wycieczek pieszych mogą wybrać się:
- czerwonym szlakiem przez Górę Aptekę, Sowią Skałę do Jaskini Głębokiej, wyjście na Górę Zborów - 465 m n.p.m., czas trwania wycieczki ok. 4 godziny,
- czarnym szlakiem (leśną dróżką) do wsi Rzędkowice (Rzędkowickie Skałki) dalej Okiennik (ślady osadnictwa ludzkiego sprzed 5000 lat), następnie szlakiem zielonym (Tysiąclecia) do Jaskini Głębokiej,
- czerwonym szlakiem "Orlich Gniazd" obok Skał Jamniczych i Cydzownika do Dużego Okiennika (najstarsze ślady osadnictwa na wyżynie Krakowsko-Częstochowskiej; 60 000 lat p,n.e. - środkowy Paleolit), dalej szlakiem żółtym "Zamonitu" do wsi Skarżyce, gdzie znajduje się XVII-wieczny kościół o typowo jurajskiej elewacji zewnętrznej. Powrót szlakiem niebieskim "Warowni Jurajskich".
Jurajski masyw Gór Morskich
Niezwykle malownicze i ciekawe jest pasmo leżące pomiędzy Morskiem i Podlesicami na Jurze Krakowsko - Częstochowskiej. Niezliczona ilość ostańców wapiennych ukrytych w bukowym starodrzewiu - oto cel naszej wycieczki.
Choć przez ten jurajski masyw wiedzie kilka szlaków turystycznych, to jednak penetrując skalne zakątki dość łatwo pobłądzić. Warto więc zaopatrzyć się w kompas.
W sam środek masywu najłatwiej dotrą turyści zmotoryzowani. Z Katowic jedziemy przez Siewierz do Zawiercia i dalej szosą na Szczekociny. W Żerkowicach skręt w lewo, w lokalną szosę do Skarżyc. W środku wsi, na skrzyżowaniu dróg jedziemy prosto. Po kilkunastu metrach ponowny skręt w prawo. Na skrzyżowaniu w Morsku wybieramy drogę w prawo, która biegnie pod górę. Od skraju lasu lokalna droga wiedzie do ośrodka wypoczynkowego.
Na wzgórzu, wtopione w bryły ostańców wapiennych, stoją mury zamku Bąkowiec. Ta niewielka strażnica, zbudowana w średniowieczu, nie stanowiła ogniwa Kazimierzowskich fortyfikacji Orlich Gniazd. Był to najprawdopodobniej zameczek rycerzy-rabusiów. Teraz ruiny są częścią ośrodka wypoczynkowego. Przy zamku jest kawiarenka.
Łąką obok urządzeń wyciągów narciarskich, dochodzimy do czerwonego szlaku turystycznego. Idziemy nim w prawo (na południe). W malowniczej scenerii bukowego lasu i skał szlak schodzi w dół.
Niemal u podnóża pasma, gdzie bukowy las przechodzi w bór sosnowy, wchodzimy na ścieżkę skręcającą w lewo. Biegnie ona u podstawy południowego skłonu masywu jurajskiego. Wchodzimy na czarny szlak. W miejscu, gdzie szlak przechodzi obok wybitnych ostańców, warto zboczyć, by odnaleźć schronisko skalne - obszerną choć płytką jaskinię.
Takie suche i widne nisze w skałach wapiennych były doskonałymi "mieszkaniami" dla naszych przodków na obszarze Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej.
Zaraz za skałami szlak biegnie prosto, ku Kroczycom, a my skręcamy w lewo. Początkowo idziemy skrajem lasu, a potem wdrapujemy się na pasmo dnem niewielkiej dolinki. Wyprowadza nas ona na skalną grań. Ku północy opadają wysokie wapienne urwiska.
Jest to niezwykle malowniczy zakątek jurajski. W cieniu bukowego starodrzewu odkrywamy coraz to nowe ostańce o fantazyjnych kształtach. Trzymając się skalnej grani, jej górna krawędzią lub u podstawy, idziemy cały czas na zachód. Po kilkuset metrach ostańce nagle się kończą i wychodzimy na polankę przy ośrodku wypoczynkowym, skąd rozpoczęliśmy naszą wycieczkę.
Tekst: Stanisław Czaja i Tomasz Zieliński. (Gazeta Wyborcza)
|